Oszczędzanie na urlopie – co i jak?

Planowanie urlopu bywa bardzo męczące i czasochłonne. Trzeba w końcu rozplanować wydanie trudno zarobionych pienędzy tak, aby niczego nie żałować i maksymalnie cieszyć się dniami wolnymi od obowiązków zawodowych. Na co więc przede wszystkim zwracać uwagę, oszczędzając na wakacjach? Jak sprawić, aby czas poza pracą był możliwie jak najbardziej przyjemny przy najmniejszych nakładach finansowych? Postaram się odpowiedź na te pytania. Mam nadzieję, że moje wskazówki okażą się komuś przydatne! 

Urlop najlepiej planować możliwie jak najwcześniej 

Im wcześniej, tym lepiej. Oznacza to, że o urlopie warto pomyśleć już kilka miesięcy przed jego planowaną datą. Nie chodzi tu tylko o zamówienie wolnego u szefa, chociaż oczywiście jest to bardzo ważne. Trzeba też zadbać o to, aby zarezerwować bilety lotnicze bądź komunikacji lądowej, a także miejsce, w którym zatrzymamy się. Hotele i apartamenty, na przykład na Booking, na kilka miesięcy przed urlopem są zdecydowanie tańsze niż wtedy, gdy chce się je zarezerwować, na przykład tydzeiń wcześniej. Jasne, takie rozwiązanie bardzo zmniejsza elastyczność podczas planowania, jednak pozwala zaoszczędzić nawet o 70% więcej pieniedzy – w końcu mowa tu o najważniejszych wydatkach, czyli transporcie i noclegu.

Oszczędzanie na urlopie

Organizację urlopu dobrze jest rozpocząć kilka miesięcy wcześniej

Korzystaj z ofert promocyjnych 

Wiele biur turystycznych regularnie przedstawia swoim klientom atrakcyjne oferty wakacyjne o różnym charakterze. Warto zapoznawać się z nimi na bieżąco, ponieważ stanowią znakomitą okazję do zaoszczędzenia. Ja sam bardzo często korzystam także ze strony Fly4Free, na której znajduję nie tylko tanie loty, lecz również zakwaterowanie. W tym przypadku muszę wszystko zorganizować samodzielnie, ale nie jest to dużym problemem – takie wakacje lubię najbardziej.

Advertisements

Jak podróżować po Niemczech

Podróżując po świecie, nie zawsze da się skorzystać z blablacar. Owszem, jeśli przemieszczamy się między dużymi miastami, nie ma z tym problemu, mi akurat tak wypadło, że musiałem dostać się do Stralsund (północno-wschodnie Niemcy), miasta położonego tuż obok Rugii. Aby tam dojechać, kierowca musiałby nadrobić 80 km w dwie strony, zbaczając z głównej drogi (nr 120). Nie znalazłem na tyle życzliwego kierowcy, więc musiałem kombinować dalej.

Na podróż autostopem też jakoś niespecjalnie miałem ochotę. Co więc mi pozostało? Podróż niemiecką koleją – Deutsche Bahn.

Warto wiedzieć, że bilety zakupione w internecie lub automacie są zawsze o parę euro tańsze, niż te kupowane na dworcu w centrali. Kupując bilet przez internet warto zarezerwować bilet odpowiednio wcześniej. Jest szansa, że zaoszczędzimy kilka euro.

Kupując bilet, zawsze, ale to zawsze, wypowiedzcie przy okienku magiczne słowo: „Angebote” (oferta). Życzliwa pani sprzedająca bilety, na pewno przyjdzie wam z pomocą. Mi pomogła. Zamiast kupować bilet z miasta do miasta, kupiłem Länderticket (bilet na land). Konkretnie: Mecklenburg-Vorpommern. I na tym oto bilecie, moi drodzy, przejechałem kilkoma pociągami. Płacąc raz 23 euro.

mevo-c-eu-komm

Druga rzecz związana z ofertami: Podróżując na Rugię, udało mi się kupić bilet na przejazdy PKP, który obejmował połączenia busami, na terenie wyspy. Ma to sens, za kilkanaście euro przejechałem Rugię wzdłuż i wszerz licznymi busami (no i, rzecz jasna, dojechałem tam i z powrotem).

Warte uwagi są również bilety weekendowe (Schönes-Wochenende-Ticket), uwzględniające zniżki grupowe, bądź bilet wzdłuż kraju (Quer-durchs-Land-Ticket).

Top 5 państw do tanich i dalekich podróży

Czołówka 10 najlepszych i najtańszych państw do podróży

Dzisiaj będzie bardzo nietypowo, ponieważ opowiemy o tym jak oszczędzać przy wyborze egzotycznej lokalizacji. Podróżowanie staje co raz popularniejsze wśród naszych rodaków i w zasadzie w związku z naszą większą chęcią do dalsych wojaży, również te dalsze podróże na inne kontynenty stają się co raz bardziej powszechne. Cóż może być bardziej przyjemnego od spojrzenia na mapę, obrania sobie ciekawego celu. Zatem spakujmy się i w drogę! Oczywiście nadal myśląc o naszych oszczędnościach! Poniżej pokażemy Wam pierwsza piątkę tanich krajów do podróży, które będą megaegzotyczne a przy tym nie wypiorą nam kieszeni.

1. Nepal

Nepal to w sumie kraj podobny łudząco do Indii. Wielu z Was może się oburzyć na takowe porównanie, ale dla naszych czytelników możemy zastosować takie „krzywdzące” porównanie. Co oferuje Nepal? Ciekawy trekking na prowincji, gdzie zaznasz prawdziwego azjatyckiego piękna. Kieruj się do doliny Kthmandu, a potem do Bhaktapur, a nie ominą Ciebie fascynujące hinduistyczne i buddystyczne świątynie, takie jak słynne Pashupatinath, Budhanilkantha, Manakamana.

2. Tajlandia

Tajlandia to jak się mówi… kraj uśmiechnętych ludzi. Nie wiemy ile jest w tym prawdy, ale wiemy, że jest niesamowicie tania. Dzienny budżet może oscylować nawet w okolicy 60 zł. Jeśli lubisz ekstremalne rzeczy spróbuj boksu tajskiego. Lekcje u znakomitych instruktorów nie są wcale, aż tak drogie. Tajlandia to też najlepsza kuchnia nie tylko w Azji, ale i jedna z najlepszych na całym świecie! Nawet w centrum Bangkoku można spokojnie znaleźć coś na obiad za 5-10 zł!

3. Indie

Podróżowanie po Indiach jest tanie i proste. Częściowo za sprawą niesmowicie dobrze rozbudowanej sieci kolejowej. O Indiach można pisać książki. My napiszemy, że jest to taniutki kraj i taki, o którym nie da się zapomnieć. Ludzie w Indiach są fascynujący, a wielu z nich na pewno można uznać za niezwykle przyjaznych i uczynnych. Oczywiście Indie to nie miejse dla każdego. Co prawda ceny są tu niskie, ale standardy hoteli często też. Należy być zdeterminowanym swojej decyzji przy zakupie biletu z Europy do Bombaju! Ten kraj da się tylko kochać lub nienawidzić… albo wszystko naraz.

Czy uwierzyć, że to w jednym z najtańszych państw na świecie?

Czy uwierzyć, że to w jednym z najtańszych państw na świecie?

4. Sri Lanka

Indonezja to kraj ogromny i największy ze wszystkich muzułmańskich państw. Jest tutaj właściwie tysiące wysp, które możesz sobie dowolnie dobrać. Najlepszym wyborem jest chyba Sumba. To tylko 400 kilometrów od legendarnego Bali. Co można tam robić? Wszystko! Nurkować, łowić ryby, uprawiać yogę i spacerować po rajskich plażach. Dla tych, któzy oszczędzają mniej można pojeździć na słoniu. Na tym ciekawym blogu więcej porównań tanich państw.

Carpooling kwitnie w Europie, w USA to już norma

Większość ludzi zna dobrze już pojęcie Carpoolingu, są to wspólne przejazdy. Zasada jest bardzo prosta, jedziemy w dane miejsce, dajemy ogłoszenie i zgłaszają się do nas osoby, którym taka podróż pasuje – odpłatność to dołożenie się do “kosztów paliwa”. I tu przy tym określeniu pojawia się pewna nieścisłość – koszta paliwa są praktycznie niemożliwe do dokładnego wyliczenia i każdy ma swój pomysł na to ile taki przejazd powinnien kosztować. Co prawda ceny często są do siebie bardzo zbliżone, ale pojawia się tu kwestia prawna – szczególnie głośna w ostatnim czasie w Polsce – ach! Ta nasza skarbówka.

Ostatnio stwierdzili, że zaczną bliżej przyglądać się wspólnym przejazdom (np.: blablacar, carpooling), ponieważ jeśli ktoś oferuje przejazd i pobiera za to opłatę to przede wszystkim uzyskuje korzyść majątkową, a nawet jeśli nie zarabia to uzyskuje tzw. oszczędność ( de facto wzbogacenie się ). Jak wiemy w Polsce próbują opodatkować co się tylko da i miejmy nadzieję, że nie dobiorą się do wspólnych przejazdów.

znak - dwie lub więcej osób na pojazd

znak – dwie lub więcej osób na pojazd

Wracając do głównego tematu carpooling w Stanach Zjednoczonych istnieje dużo dłużej niż w Europie. Pomysł był przeciwdziałaniem gigantycznym korkom w większych miastach, a także próbą ochrony środowiska. Głównie chodziło o dojazdy do pracy – no bo oczywiście korki będą mniejsze kiedy zamiast czterech samochodów będzie jechał jeden, a także w ten sposób wydzieli się mniej zanieczyszczeń. Wyobraźcie sobie, że będąc w Los Angeles kilka lat temu (wtedy jeszcze nie miałem pojęcia co to carpooling) były wyznaczone specjalne pasy ruchu nazywane “Car Pool Lane”, gdzie mogły się poruszać tylko pojazdy z minimum jednym dodatkowym pasażerem i unikać korków, a także poruszczać się z nieznacznie większą prędkością.

Pare patentów na oszczędzanie podczas wakacji

Dzisiaj poczytacie sobie o oszczędzaniu na wakacjach. Co prawda temat podróży był niby poruszany, ale dzisiaj skupię się na aspekcie typowo wakacyjnym.

Oto kilka porad zbudowanych na moim własnym doświadczeniu.

NOCLEG

Dobrze zastanów się nad wyborem ośrodka, ponieważ to jedna z największych składowych wakacyjnego budżetu. Generalnie nie opłaca się wynajmować czegoś na krótki okres. Przy dłuższym wynajmie warto poprosić o zniżki. Z reguły udaje się wywalczyć 5-10%. Po za sezonem letnim jest to niemal gwarantowane przy dobrych negocjacjach. Warto zasugerować, że wrócimy jeśli będziemy zadowoleni z pobytu. Co do noclegów to często opłaca się podróżować w kilka osób. Przykładowo w Agadirze za tani nocleg jedna osoba zapłaci 80 dirhamów, a już dwie tylko 120 dirhamów w tym samym pokoju.

WYŻYWIENIE

Czasami nie opłaca się jeść na mieście. Wiele hoteli oferuje dogodne oferty all inclusive i często nie opłaca się jeść jedynie kolacji, ale warto pomyśleć o całodniowym wyżywieniu bez limitów. Gdy jemy na mieście niejednokrotnie opłaca się bardziej przejść kilka przecznic, a ceny spadną niemal dwukrotnie. Jeśli oferta jest droga to czasami lepiej dopłacić i wziąć droższe mieszkanie/hotel, ale z… kuchnią. Przygotowana w pół godziny obiadokolacja nie zrujnuje naszego portfela.

Wakacje niekoniecznie muszą być drogie

Wakacje niekoniecznie muszą być drogie

Oszczędzanie w podróży – carsharing

Zjawisko carsharingu jest chyba tak samo stare jak idea całej motoryzacji lub nieco młodsze.

Serwis blablacar.pl i parę innych jego konkurencyjnych wersji umożliwia odnalezienie kierowców, którzy za niewielką opłatą zabiorą nas ze sobą.

może trafimy, na takie auto?

może trafimy, na takie auto?

Korzystanie z takich serwisów ma właściwie dwie opcje. Pierwsza z nich, czyli opcja wystawienia ogłoszenia jako kierowca. Ustalamy cenę jaka nas interesuje za pokonane kilometry oraz trasę. Wpisujemy też czy jesteśmy rozmowni, czy zgadzamy się na przewóz zwierząt i czy jesteśmy otwarci na ewentualne objazdy, by ułatwić naszym pasażerom podróż.

Druga opcja to korzystanie z serwisu jako pasażer. Wynajdujemy interesującą nas trasę i szukamy czy jest jakiś dostępny kierowca na niej. Jeśli znajdziemy jakąś dogodną opcję, to kontaktujemy się z kierowcą.

Ta opcja podróży może wydać się nierozsądna, ale po pierwsze przemawia na płaszczyźnie ekonomicznej. Po drugie przyczynia się też bezpośrednio do ochrony naszego środowiska, a zatem jest to argument ekologiczny.

Jak jest z kwestią bezpieczeństwa? Zarówno ten serwis jak i wszystkie podobne zbierają referencje i przyczyniają się w ten sposób do wiarygodności profili. Nie jedziemy więc do końca z przypadkowymi osobami.

Jeśli nie mamy pieniędzy na nasze nawet drobne podróże warto zajrzeć na stronę Ferratum.pl i n pewno zorganizujemy jakiś budżet na naszą carsharingową wyprawę. Wszystko brzmi ładnie, ale może jakieś konkretne przykłady opowiadające się za tym, że jest to naprawdę świetny sposób na oszczędzanie? Proszę bardzo: za przejazd z Gdyni do Bydgoszczy zapłaciłem 30 zł. Ten sam przejazd pociągiem to 45 zł.

Oszczędzanie na wodzie

Każdy z nas na pewno słyszał o oszczędzaniu na wodzie. Czy faktycznie jest sens to robić? Oczywiście! I bynajmniej nie tylko z przyczyny ekonomicznych. Oszczędzając wodę przyczyniamy się bowiem również do ochrony środowiska. Coś więcej na ten temat?

Jak oszczędzać wodę?

1. Nie wylewać wody, jeśli przyda się ona jeszcze do czegoś innego np. do mycia auta.

2. Toaletę spłukujmy, tylko wtedy gdy jest to “potrzebne”.

3. Używaj małej ilości wody do kąpieli, a najlepiej bierz rano prysznic. Czemu rano? Bo wtedy zazwyczaj nie ma czasu, na długie przesiadywanie pod prysznicem, bo śpieszymy się do pracy.

4. Dbajcie o to, by np. podczas golenia woda nie była cały czas odkręcona.

5. Warto zaizolować rury, ponieważ unika się wtedy marnowania ciepłej wody i kosztów jej podgrzewania.

6. Nie pozwólcie by rączka przy spłuczce była popsuta, przez co mielibyście stałą utratę wody.

7. Starajcie się przechowywać gdzieś przegotowaną wodę, tak by jej za bardzo nie marnować.

8. W przypadku par, rozważcie branie prysznica razem od czasu do czasu.

9. W żadnym przypadku nie strajcie sie spłukiwać wody po trzy razy, zamiast np. wyczyścić muszlę klozetową.

Tutaj więcej na ten temat

Marian, nie lej tyle wody!

Marian, nie lej tyle wody!