Jak zaoszczędzić na podróż

Oszczędzanie, to jak mówią, cnota kapitalizmu. Aby zrozumieć sedno postu przejdźmy przez następujące twierdzenie:

Podróże nie muszą być kosztowne

podróże już wkrótce

podróże już wkrótce

Było to już powiedziane tysiąc razy i tłumaczone na możliwe sposoby. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że samodzielnie zorganizowany trip  jest tańszy niż oferta biura podróży.

Istnieje złudne przekonanie, jakoby podróżowanie wiązało się z klucza z wydaniem ogromnej gotówki. Częściowo jest to prawda, ale tylko po części. O tym jak podróżować napiszę jednak kiedy indziej. Teraz zaś opiszę, jak zaoszczędzić na same podróże.

Zaraz oczywiście zaleje mnie fala krytyki, że mieszkam na Zachodzie, że łatwiej, że szybciej… Jasne. Aczkolwiek to żadna wymówka. Swego czasu odkładałem złotówki przez cały rok, by na tydzień polecieć do Rzymu.

images

lepiej zaoszczędzić na coś lepszego

Złota zasada: każda złotówka się liczy

10 porad/zasad, których przestrzegałem, by uzbierać na “wielkie” podróże. Niektóre mogą być pomocne nie tylko dla kogoś, kto chce gdzieś wyjechać, ale i ogólnie w życiu, by podreperować domowy budżet.

  1. Pragnij tego

Po pierwsze: musisz tego pragnąć. Jeśli tak naprawdę pragniesz kupić sportowe auto bardziej, niż wyjechać w wielką podróż, to raczej nie wyjedziesz. No chyba, że stać Cię na jedno i drugie.

  1. Nie wydawaj fortuny w barach

Nikomu nie muszę tłumaczyć dlaczego. Nie oznacza, to że nie popieram naszej, narodowej tradycji dobrego nastukania się w towarzystwie. Chodzi o to, że wypicie paru piw ze znajomymi w domu będzie tańsze niż wypad na imprezę do klubu (taksówka, wejściówka, bar, kebab).

III. Pozbądź się uzależnień

Nie pal. Nie chlej. Prosta rada, ale ciężka w zastosowaniu. Nałogowe palenie papierosów, to spora bolączka zarówno dla zdrowia jak i portfela. Rzucenie nikotyny momentalnie wpłynie pozytywnie na bilans naszych finansów. Nawet nie chcę wspominać o nałogowych palaczach trawy, którzy ładują w to po kilkaset złotych miesięcznie.

Sześciopak browara może nie wydaje się drogi. Aczkolwiek picie codziennie jest już drogim hobby.

Innym przykładem może być uzależnienie od hazardu. Jeśli nie jesteś mistrzem Pokera, to zostaw to innym.

  1. Nie kupuj sportowych aut

Kup auto z małym silnikiem. Podobno w USA, to jeden z większych błędów stosowanych w domowym budżecie. Kupowanie samochodu, którego utrzymanie nie leży w naszych możliwościach. Może lepiej kupić mniejsze i bardziej ekonomiczne?

  1. Jedz w domu i wprowadź rozsądną dietę

Jedzenie na mieście jest kosztowne na dłuższą metę. W wielu restauracjach są ciekawe i dogodne okazje. Pomimo, to jedzenie w domu jest generalnie tańsze, niż stołowanie się po knajpach. Największa różnicę widać w napojach. Kawa w kubku modnej sieciówki wypita w centrum jest średnio kilkadziesiąt razy droższa od filiżanki wypitej w domowej kuchni.

W każdym domowym budżecie spory odsetek zajmują na pewno produkty żywieniowe. Zatem oprócz wychodzenia na miasto można sporo zaoszczędzić kupując większe opakowania. Warto porównać ceny produktów w przeliczeniu na kilogram. Przykładowo lepiej kupić tabliczkę czekolady niż nasz ulubiony batonik albo duży słoik ketchupu zamiast małej tubki. Co więcej, warto kupować więcej warzyw, mniej mięsa i słodyczy. Mieszkając kilka lat temu w Turcji nauczyłem się totalnie innego sposobu jedzenia, który był nie tylko tańszy, ale zdrowszy i… smaczniejszy.

  1. Dojazd do pracy

Być może twoje miejsce pracy nie jest, aż tak daleko, by jechać tam samochodem? 

VII. Nie czytaj gazet

Kupowanie gazet raz na tydzień lub drogich miesięczników, to jakiś-tam wydatek. Może informacje, które nas interesują znajdziemy w internecie? Zawsze to jakaś oszczędność. W skali roku dzięki niekupowaniu tygodnika z programem TV będzie nas stać na przykład, by wynająć małe mieszkanie na dobę w Budapeszcie.

VIII. Zaoszczędź na komórce

Mnóstwo ludzi wydaje krocie na rozmowy telefoniczne. Nie tylko na te krajowe, ale i zagraniczne. Dobrym pomysłem byłoby poszukanie korzystnej taryfy/abonamentu, który spełniałby nasze oczekiwania. Warto używać też internetu (e-mail, skype, komunikatory) do komunikowania się w bezpłatny sposób.

  1. Znajdź inne źródło dochodu

Wielu z nas ma jakieś ukryte talenty, zdolności czy zainteresowania. Te z kolei łatwo mogą przerodzić się w dodatkowe źródło zarobkowania. Może umiesz malować paznokcie albo reperować krany? Zamiast wprowadzać cięcia w budżecie, warto rozejrzeć się za nowymi wpływami.

  1. Nie kupuj markowych produktów

Nie inaczej. Nie ma potrzeby kupowania ciuchów marki modnego producenta. Często produkty innych firm nie odbiegają jakością od tych topowych. Oczywiście nie mówię o kupowaniu najtańszych chińskich podróbek i totalnym oszczędzaniu na jakości. Po prostu sprawdźmy innych producentów, a nie tylko tych, których modne reklamy są w telewizji. Ostatnio na Zachodzie pojawiła się moda na tzw. produkty generic, czyli takie bez marki.

  1. Nie kupuj niepotrzebnych rzeczy

Żyjąc w społeczeństwie, które jest zalane powodzią reklamy, ciężko oprzeć się pokusie konsumpcji. Z drugiej strony warto czasem przemyśleć zakup niektórych rzeczy. Czy rzeczywiście są nam potrzebne?

XII. Sprzedaj niepotrzebne rzeczy

Przejrzyj szafy. Może jest w nich mnóstwo niepotrzebnych ciuchów i przedmiotów, których nie używasz? Pozbycie się złotej monety dziadka za grosze nie jest dobrym pomysłem. Jednak sprzedanie konsoli PS 2, na której już i tak nie gramy może pomóc w odłożeniu wymarzonej sumy. Ja sprzedałem wiele swoich książek, ubrań, kolekcję monet i wiele innych rzeczy. Teraz wołają na to modnie decluttering.

XIII. Oszczędzaj

Może zasada brzmi głupio, ale jest ważna. Musisz ułożyć konkretny plan na zasadzie “ile” i “na kiedy”. Inaczej ciężko będzie na raz odłożyć większą sumę. Załóżmy, że odkładasz na przykład 100 zł tygodniowo. W skali roku jest to już 5200 zł. Warto założyć w banku osobne konto na nasz wymarzony cel. Wiele z placówek oferuje taką opcję za darmo. Oszczędzanie jest zwane przez ekonomistów jako cnota kapitalizmu. Na pewno wymaga silnej woli, ale przynosi wiele satysfakcji w dłuższym rzucie.

XIV. Nie zadłużaj się

Unikaj kredytów i zapożyczania się w inny sposób. To finansowa kula u nogi. Mit kredytu polega na tym, że dostajemy pieniądze na długi okres czasu. Tymczasem już po miesiącu jest ich o jedną ratę mniej. Wyjątkiem są bardzo nisko oprocentowane pożyczki z kas wspólnotowych. Innym mówimy stanowcze nie.

  1. Zacznij tu i teraz

Warto jeszcze sprawdzić jak oszczędzić w samej podróży.

Jeśli celem jest wylot na tydzień na Majorkę, to zacznij już dzisiaj kierować ku niej swe kroki. Może wyjazd nie będzie realny w te wakacje, ale może za rok lub dwa już tak.

Wiem, wiem. Łatwo jest tak pisać. Aczkolwiek uwierzcie mi, że mi udało się sporo odłożyć przez ostatnie siedem miesięcy pracy. Nie chodziłem ani głodny, ani w podartym ubraniach. Jadłem od czasu do czasu na mieście. Co więcej… kupiłem ostatnio mnóstwo nowych rzeczy: rower, rękawice bokserskie, smartfona, sprężarkę do malowania i zestaw czterech aerografów, trochę ciuchów… Urządziłem sobie też krótki urlop w Polsce, spotykałem się też czasami w barach ze znajomymi, zapisałem na boks tajski i wynająłem większy pokój. Cóż… ale tak działa chyba tylko Irlandia. Podejrzewam, że w Polsce też byłoby to możliwe, ale po dłuższym czasie.

Oczywiście nie każdy ma możliwość zastosowania się do powyższych zasad. Nikomu nic nie narzucam, ani nie mówię co jest lepsze. Jedynie opisuję jakie jest moje zdanie i do czego ja się zastosowałem. Nie każdy ma też możliwość oszczędzania przy wychowywaniu trójki dzieci, spłacaniu kredytu czy innych okolicznościach.

O tym jak oszczędzać podczas samej podróży napiszę już wkrótce. Na chwilę obecną zerknijcie jak m.in. można zarabiać w podróży.

Advertisements

Oszczędne wakacje

Oszczędne wakacje? Czy to w ogóle możliwe? Wakacje często kojarzą się z hotelami, wylegiwaniem się na plażach w kurortach, wycieczkami z przewodnikiem i… wydatkami. Wielu z nas rezygnuje z wyjazdów, myśląc, że podróże to coś, na co stać nielicznych. Jednak jest wiele sposobów na tani urlop.

1. Jedzenie

Będąc na wakacjach nie musisz stołować się w drogich, turystycznych restauracjach. Jeżeli twój budżet jest bardzo ograniczony, zawsze możesz ograniczyć się do supermarketów i targów. Jednak wiadomo, że będąc za granicą, chcemy również skosztować lokalnej kuchni. W tym celu najlepiej udać się do tradycyjnych, lokalnych knajp. Mogą one nie być tak efektowne jak turystyczne restauracje, ale na pewno okażą się nie tylko tańsze, ale też bardziej interesujące.

2. Nocleg

Pięciogwiazdkowy hotel? Czy naprawdę tego właśnie potrzebujesz? Może lepiej zdecydować się na camping. Zabierz ze sobą namiot i poszukaj miejsc, w których możesz go zabrać. Jeżeli nie jesteś amatorem campingu, pozostają inne alternatywy. Sprawdź, czy w miejscu, które odwiedzasz, są osoby mogące cię ugościć. Polecam serwis BeWelcome. Na stronie tej rejestrują się gościnne osoby, chętnie przyjmujące w swych domach podróżników, zupełnie bezinteresownie. Celem jest wspólne spędzenie czasu i wymiana kulturowa. Poza tym, serwisy takie jak BeWelcome czy bardziej znany Couchsurfing pełne są ciekawych osobowości. Czas spędzony z nimi zapewne będzie bogatszy we wrażenia niż pobyt w hotelu.

3. Transport

Szukaj tanich biletów. Linie lotnicze oferują wiele promocji. Przeglądaj strony internetowe regularnie informujące o pojawiających się okazjach. To samo dotyczy przewoźników autobusowych. Wystarczy trochę cierpliwości i czasu spędzonego w sieci, aby znaleźć ciekawe, niedrogie rozwiązania.

Oszczędne zakupy

Wszędzie wokół reklamy, ciągle kuszeni jesteśmy, aby robić zakupy i wydawać pieniądze, niekoniecznie na rzeczy naprawdę nam potrzebne. Co zrobić, aby kupować oszczędnie? Wystarczy trzymać się pewnych zasad i stosować przydatne triki.

Second handy

Ubrania można kupować w second handach, wcale nie tracąc przy tym stylu ani urody. Wiele sklepów z używaną odzieżą oferuje dobrej jakości, ciekawe i oryginalne ubrania. Robiąc zakupy w tzw. ciuchach nie tylko zaoszczędzimy, ale i będziemy mieli okazję znaleźć coś wyjątkowego, czego nikt inny nie ma. Poza tym, w second handach można też kupić używane naczynia, dekoracje do domu, a nawet sprzęt elektroniczny. Wystarczy dobrze poszukać!

 

Serwisy internetowe

Wiele produktów możemy kupić czy wymienić w serwisach internetowych, takich jak Szafa czy Finta. Pierwszy służy do sprzedaży i wymiany ubrań, a za pomocą drugiego możemy pozbyć się starych książek czy odkupić od kogoś płyty albo gry komputerowe.

Promocje

Warto śledzić bieżące promocje. Większość znanych sklepów ma swoje strony internetowe, poprzez które nawet bez wychodzenia z domu da się sprawdzić, co dzieje się na mieście. Nie musimy więc już polować na promocje biegając od jednej galerii handlowej do drugiej, wystarczy przejrzeć ofertę online. Dotyczy to wszelkiego rodzaju sklepów, zarówno supermarketów, jak i butików, drogerii czy sklepów komputerowych.

 

Oszczędzanie … w kuchni

Oszczędzanie i sposoby na nie… w kuchni

W dzisiejszym poście przedstawię wam swój mały sekret odnośnie oszczędzania.

Oszczędzanie może być proste i każdy o tym doskonale wie, ale boi się przyznać. Czemu? Pewnie dlatego, że oszczędzanie jako cnota kapitalizmu wymaga poświęceń i silnej woli. Łatwiej jest utonąć w oceanie promocji niż sobie coś narzucić.

Jedzenie na zewnątrz jest zazwyczaj kosztowne więc warto przerzucić się na jedzenie w domu. Czy to takie trudne? Oczywiście, że nie. Wystarczy trochę pomysłów i książka kucharska… nawet ta z internetu (polecam na przykład tę stronę) lub od sąsiadki. Aby gotować nie trzeba mieć super talentu, a jedynie cierpliwość i szczyptę fantazji. Ludzie często mówią, że szkoda na to czasu, ale to nieprawda. Wystarczy gotować raz na kilk dni. Sam osobiście gotuję w poniedziałki, środę i piątek. I tyle! Spędzam na to jedynie 3 h tygodniowo, nie licząc zakupów, a podczas gdy coś się gotuje, ja czytam lub oglądam TV. Koszty domowego gotowania zmniejszą się, jeśli będziesz gotować dla kilku osób.

 

 

Ona Ci nie ugotuje

Ona Ci nie ugotuje

Ciężko się nie zgodzić z opinią, że stołowanie się na mieście jest kosztowne.

Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy w ogóle stronić od jedzenia po knajpach.

Jedzenie w domu, to prosty sposób na podreparowanie domowego budżetu. Prosty i skuteczny. Oczywiście najpierw trzeba się nauczyć gotować! 😉

Tutaj możecie poczytać o innych prostych metodach na oszczędzanie (po angielsku).

 

Lokaty prostym sposobem na oszczędzanie

Zawsze zastanawiałem się jak najlepiej „robić” pieniądze tj. czerpać zyski z samego ich obrotu nie za wiele przy tym samemu robiąc. Okazało się, że odpowiedzią na moje pytania jest słowo inwestycja. Pod nim kryje się wszystko co związane jest z lokowaniem pieniędzy (alternatywnie czasu, pracy itd.) w coś, co ma w naszym założeniu przynieść zyski. Jeśli mowa o finansach, to rentowność inwestycji jest najczęściej wyrażana w skali roku i nazywa się ją stopą zwrotu. Inwestycje dzielą się na kilka grup w zależności od swojej specyfiki lub np. stopnia bezpieczeństwa. Inwestycji może być w zasadzie tyle, co pomysłów, ale jak już wspomniałem wiążą się z określonym ryzykiem. Czasem w grę wchodzi nawet stracenie całego kapitału.

Jedną z najpewniejszych opcji na inwestowanie pieniędzy jest niewątpliwie lokata bankowa. Nie od dzisiaj znane jest powiedzenie: „masz to jak w banku”. Lokaty bankowe w zależności od oferty banku mają różną stopę procentową i długość. Lokata stanowi najpopularniejszą i zarazem najprostszą formę oszczędzania.

Najprościej tłumacząc inwestor, czyli w tym wypadku my, wpłaca na określone konto pewną kwotę pieniędzy powierzając ją bankowi. W zamian za to bank „odwdzięcza się” wypłacając nam ustalone wcześniej odsetki.

Otwierając lokaty terminowej trzeba przede wszystkim uwzględnić::

– Wysokość oprocentowania

– czas trwania lokaty

– Czy jest możliwość automatycznego przedłużania lokaty

– Kiedy następuje kapitalizacja odsetek?

– czy można zerwać lokatę przed upływem czasu?

Ciekawostką są od niedawna tzw. lokaty progresywne, które charakteryzują się wzrostem stopy oprocentowania wraz z biegiem czasu.